O FIRMIE

PRODUKTY

OPINIE

KONTAKT

Produkowane przez Zakład Produkcji Spożywczej SALMIX w Wąbrzeźnie wyroby: MAKRELÓWKA i MIX MAKRELOWY potocznie nazywane są przez wielu konsumentów masłem makrelowym. Nie bez powodu, gdyż mają typowo masłową konsystencję - za sprawą wysokiego stopnia rozdrobnienia i jednolitości całej masy. Ponadto, w produktach ZPS SALMIX nie ma wagowych wypełniaczy, stosowanych przez producentów podobnych wyrobów - nie ma więc np. twarogu, ani płatków ziemniaczanych, ani zagęszczaczy skrobiowych.
Warto wspomnieć, że w latach 1993-98 ZPS SALMIX, jako jedyny wytwórca w kraju produkował masło makrelowe (oparte na maśle śmietankowym extra) pod handlową nazwą... MASŁO MAKRELOWE. Wskutek administracyjnej decyzji Sanepidu, firma zmuszona była zmienić tę, rozpowszechnioną i najtrafniej cechującą właściwości wyrobów, nazwę na... MAKRELÓWKA. Nazwa się zmieniła, ale jakość, smak i aromat są dziś takie jak niegdyś. 

O nieprzeciętnych walorach wyrobów ZPS SALMIX świadczą opinie konsumentów. Najbardziej spektakularną była wypowiedź pewnego rencisty-inwalidy z Chełmży (kujawsko-pomorskie) w reportażu opublikowanym przez Gazetę Pomorską (18 kwietnia 1997 r.). Oto jego fragmenty:

Nawiązaliśmy kontakt z bohaterem publikacji. Odpowiednio dostosowaliśmy trasę dostaw naszych wyrobów do bydgoskich hurtowni - tak, aby po drodze, raz w tygodniu, dostarczać inwalidzie kilka pudełek masła makrelowego (od 1998 r. MAKRELÓWKI), oczywiście gratis.

Anna z Hamburga:
- Dzwonię do pana tylko po to, by powiedzieć, w imieniu własnym i moich niemieckich przyjaciół, że ta MAKRELÓWKA jest  r e w e l a- c y j n a.  Kupiłam ją w Szczecinie.
Janusz z Bydgoszczy:
- Z waszą pastą (MIX MAKRELOWY) pierwszy raz zetknąłem się na imprezie u koleżanki. Zajadałem się nią, jak niczym innym - smarowałem na przemian: kromki bagietki i plasterki żółtego sera. Dopiero w połowie biesiady pani domu wyjawiła powód swoich wcześniejszych uśmieszków: - Wiesz, co ci tak smakuje? - zapytała (pasta była w szklanej, przezroczystej miseczce). Wiedziała, że nie lubię ryb, a szczególnie wędzonych.
Niby nic się nie zmieniło - ryb nadal nie lubię, ale wasze wyroby regularnie kupuję. 

 WIELU NAM ZAUFAŁO - DOŁĄCZ DO NICH 



copyright © 2004
Krzysztof Kołowski