| Opinie |
|
Nawiązaliśmy kontakt z bohaterem publikacji. Odpowiednio dostosowaliśmy trasę dostaw naszych wyrobów do bydgoskich hurtowni - tak, aby po drodze, raz w tygodniu, dostarczać inwalidzie kilka pudełek masła makrelowego (od 1998 r. MAKRELÓWKI), oczywiście gratis.
Anna z Hamburga:
- Dzwonię do pana tylko po to, by powiedzieć, w imieniu własnym i moich niemieckich przyjaciół, że ta MAKRELÓWKA jest r e w e l a c y j n a. Kupiłam ją w Szczecinie. Janusz z Bydgoszczy: - Z waszą pastą (MIX MAKRELOWY) pierwszy raz zetknąłem się na imprezie u koleżanki. Zajadałem się nią, jak niczym innym - smarowałem na przemian: kromki bagietki i plasterki żółtego sera. Dopiero w połowie biesiady pani domu wyjawiła powód swoich wcześniejszych uśmieszków: - Wiesz, co ci tak smakuje? - zapytała (pasta była w szklanej, przezroczystej miseczce). Wiedziała, że nie lubię ryb, a szczególnie wędzonych. Niby nic się nie zmieniło - ryb nadal nie lubię, ale wasze wyroby regularnie kupuję. |

Produkowane przez Zakład Produkcji Spożywczej SALMIX w Wąbrzeźnie delikatesowe pasty: MAKRELÓWKA i MIX MAKRELOWY potocznie nazywane są przez wielu konsumentów masłem makrelowym. Nie bez powodu, gdyż mają typowo masłową konsystencję - za sprawą wysokiego stopnia rozdrobnienia i jednolitości całej masy. Ponadto, w produktach ZPS SALMIX nie ma wagowych wypełniaczy, stosowanych przez producentów podobnych wyrobów - nie ma więc np. twarogu, ani płatków ziemniaczanych, ani zagęszczaczy skrobiowych.
